Z pozytywnym działaniem jako pojęciem dosadnym, praktycznym definiującym pewną strategię życiową, niezależnią od światopoglądu religijnego spotkałem sie po raz pierwszy już chyba kilkanaście lat temu. Pierwsze książki Stevena Coveya, szczególnie pt. "Dziewięć filarów skutecznego działania" wywarły na mnie bardzo duże wrażenie, szczególnie dwie zasady - zasada proaktywności, czyli stałej pracy u podstaw i działania konstruktywnego w każdym momencie aktywności oraz zasada - naostrz piłe - czyli poświęcania czasu na działanie u podstaw, przygotowywanie sobie solidnej bazy wyjściowej do wszelkich działań. Udało mi się wprowadzić przynajmniej częściowo wiele tych zasad do swojego życia i myślę, że czas, żeby podzielic się z innymi moimi doświadczeniami.
·Re: Bóg istnieje i głupota robaka >> ·Re: Nie dajcie się zwieść... >> ·Re: Cz owiek jest tym czym nie jest i nie jest tym czym jest. >> ·Re: Moja misja >> ·Re: Zyjemy w 5 wymiarach czy więcej. >> ·EďjHžs<)>newsĂłw z dobrym KFem ? >> ·Re: Atom wodoru >> ·Re: pytania Robakksa - ZMYSŁY >> ·Re: Gen religii >> ·Re: Rdzeń reaktora >>